poniedziałek, 29 czerwca 2015

„Dla przyjaźni jestem w stanie zrobić wszystko"

  Tytuł: Dla przyjaźni jestem w stanie zrobić wszystko"
Rodzaj: Opowiadanie
Autor: Galaxyfanfan
Uwagi:Obrazek to gif, na nie wszystkich 
urządzeniach może odczytywać tego typu zdjęcia. 
Ostrzeżenie:To jest krótkie opowiadanie, mam zamiar napisać drugą część.


 - mamo ojciec pozwolił mi jechać do Qaeun !
- co?! Ja ci, nie pozwalam.
Kto tak ustalił... jakim prawem on decyduję o twoich postanowieniach?
- mamo! Proszę zgódź się
- ależ nie ma mowy dostajesz w domu i nigdzie nie wyjedziesz...
O tamtego czasu wszystko się zepsuło... wszystko latało po domu, brzydkie słowa...odzywki
Codziennie myślałam czemu ona chce nas rozdzielić...czy nie rozumie naszej przyjaźni....
Postanowiłam uciec.
- Niko!
- co chcesz? Nie widzisz że coś robię?!
- leżenie i gapienie się w sufit można nazwać robienie czymś?
- widocznie tak
- postanawiam ciec
- CO!? Ty głupia jesteś. Co będzie jak matka się dowie?!
- NIKO NIE ROZUMIESZ MUSISZ MI POMÓC.
- ooo nie ma mowy. Ja się w to nie mieszam
- pomóż mi bracie jesteś jedyną osobą której mogę zaufać.
- siostruś pomogę ci ale nie w tym...
- głupek!
- dobra pomogę ci. Będę cię krył a ty jedź do Qaeun
- Niko jesteś wspaniały!
Spakowałam walizki i o 1:00 w nocy wyszłam przez okno. Wzięłam wszystkie oszczędności ubrania i niezbędne drobiazgi. Znalazłam się na dworcu i wsiadłam do pociągu. Podróż trochę trwała I trwała aż w końcu byłam na miejscu.

Rano rodzice zauważyli że jest dziwne cicho w domu. Od razu zauważyli coś podejrzanego. MIMO też zachowywał się podejrzanie
- Niko!
- tak ?
- gdzie jest Lena !
- nie wiem odczepcie się
- MÓW!!!
- jak mam wam coś powiedzieć jeśli nic nie wiem
- zrób co ci kazano!
- JA NIE WIEM O CO WAM CHODZI ODPIEPRZCIE SIĘ!
- Masz szlaban nie wychodzisz z domu przez miesiąc.
- I DOBRZE
- dwa miesiące.
-a jeśli powiem wam to anulujecie mi szlaban
- czyli coś wiesz?
- wiem, ale nie powiem
- dobrze anulujemy ci szlaban
- Lena wyjechała, uciekła
- wiedziałam !! To było zbyt oczywiste !
- gdzie wyjechała? - powiedział ojciec
- do Qaeun
- jedziesz z nami.
I pojechali szukali Leny siedziała na dworcu aż zauważyła swoich rodziców z daleka. Uciekała przed nimi.
- Qaeun jestem w twoim mieście
- CO?
- Tak jestem przed dworcem.
- nie ruszaj się stamtąd ja idę do ciebie
Zabrała mnie do siebie i siedziałyśmy tam.
- Qaeun, rodzice nie pozwalają mi się z tobą widywać
- jak to przecież mnie lubią
- tak...ale jak po wiedziałam matce że ojciec pozwolił mi do ciebie pojechać ale matka zakazała mi to uciekłam z domu.
- ty to masz szalone pomysły.
Na następny dzień Qaeun nie zastała mnie u siebie w domu dostała SMS'a z napisem "przepraszam" Yeon była na krawędzi dachu budynku... po chwili zastała przy niej swoją przyjaciółkę, rodziców i brata. To był dla niej koniec
- Niko miałeś im nie mówić
- wyciągnęli to e mnie, zresztą gdybym wiedział że chcesz się zabić to bym ci nie pomógł i bym cię zatrzymał
- dziecko nie rób tego masz dopiero 16 lat chcesz sobie odebrać życie?!
Przyjaciółka wyciągnęła rękę w stronę Yeon, ta też wyciągnęła dłoń ale niezdąrzyła...
 
                                                   <<Rzuciła się w stronę przepaści>>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz